wtorek, 4 września 2012

jaki piękny wrzesień :)

po spektakularnej wywrotce na rolkach trochę odpoczynku sobie zrobiłam :) wykorzystałam ten czas na znalezienie fajnego lokum i organizowanie wyjazdu nad morze :)))) wierzę, że będę miała okazję pomarszobiegować po plaży troszkę :) ale Świnoujście także rowerowo dobrze stoi, także może uda mi się męża naciągnąć na przejażdżkę z dziećkami :)

:o)

niedziela, 2 września 2012

pięknie niedziela się rozpoczęła :)

20km na rolkach ze spektakularnym pierwszym upadkiem w okolicach 17km przy prędkości 20km/h dobrze, że na poboczu piach to amortyzacja jakaś była :) czas na śniadanko i relaks :)))

a trasa tu

http://www.endomondo.com/workouts/

:o)

piękny poranek :)

jak świeci słońce to człowiekowi chce się chcieć :) wstało słońce, które po prostu ładuje optymizmem a że wstał też i mój mały synek to i mama o 6:30 nie miała wyjścia i wstała :) czas w takim razie ogarnąć się i wyszykować na rolki :))) a po wczorajszych sportach spało mi się po prostu idealne!!!

:o)

sobota, 1 września 2012

pierwszy marszobieg już za mną :)))

moja pierwsza trasa marszobiegu do wglądu tutaj

http://www.endomondo.com/workouts/

prawie 3km w 30min gdzie 1min truchtu plus 4min szybkiego marszu :) było ekstra!!! jutro dzień drugi marszobiegu ale poranek znów od rolek :)))

rolki o poranku :)

dziś jak w każdą sobotę o 8:30 wyruszyłam na rolki :) trasa piękna i prosta! pogoda idealna a towarzystwo wyborne - było cudnie!!! o 17.00 pierwszy marszobieg! już się boję ale jestem naładowana po rolkach i wierzę, że poranne endorfiny poniosą mnie jeszcze do parku piastowskiego :)

fajna sobota :o)

1 września 2012 :)

dziś zaczynam marszobiegi ale to popołudniu, bo teraz wybieram się na rolki :))) już na samą myśl dzień się lepiej zaczyna.. lubię mieć cel :)

:o)

piątek, 31 sierpnia 2012

step by step

naczytałam się co muszę mieć do biegania i tak właśnie zaopatrzyłam się w bluzę do biegania na chłody oraz koszulkę i skarpetki specjalne do biegania - wszystko nb, które nie były jakoś przerażająco drogie a z opisów wynikało, że powinny być odpowiednie na star :) sklep nb spisał się na medal, bo po 24h wszystko jest już u mnie, w idealnym rozmiarze i kolorze :) na jednej z mądrych stron przeczytałam, że sportowe rzeczy, które są z przeznaczeniem do biegania nie mogą się rozciągać i tracić fasonu nawet po praniu dlatego nie można sobie zakupić mniejszego rozmiaru niż się ma, bo wtedy można się poobcierać :( także przestałam ślepo wierzyć, że noszę rozmiar s i zakupiłam wszystko m i dzięki opisowi rozmiarów na stronie nb nie mam ani za ciasnych, ani za obcisłych ani za małych rzeczy :))) jutro zaczynam marszobiegi i jedyne czego mi brakuje to cholernej czapeczki do biegania :(((

zaczęłam krok po kroku dążyć do wyznaczonego celu!!!

:o)

czwartek, 30 sierpnia 2012

cel - połówka zielonogórska za rok we wrześniu :)

http://www.polmaraton.zgora.pl/

to jest strona z moim celem nauki biegania od którego kiełkująca myśl o nauce biegania ujrzała światło dzienne i nabrała realnego kształtu.. przygotowania poczynione a 1 września czas start cel pal :)

:o)

strategia a nauka biegania :)

mam plan :) plan jak się nauczyć biegać :)))

na początek chcę nauczyć się biec 30min bez przerwy i po przeczytaniu kilku stron o bieganiu w internecie podzieliłam sobie to wszystko na taką kombinację marszu i truchtu, żeby po 8 tygodniach móc przebiec bez zatrzymania właśnie te 30min :) a zacznę od 4 razy w tygodniu po 30min rozłożonych na takie paczuszki trucht/marsz:

1 tydzień - 1min trucht/4min szybki marsz
2 tydzień - 1,5min trucht/3,5min szybki marsz
3 tydzień - 2min trucht/3min szybki marsz
4 tydzień - 2,5min trucht/2,5min szybki marsz
5 tydzień - 3min trucht/2min szybki marsz
6 tydzień - 3,5min trucht/1,5min szybki marsz
7 tydzień - 4min trucht/1min szybki marsz
8 tydzień - 4,5min trucht/0,5min szybki marsz
9 tydzień - 5min trucht/0min szybki marsz a co za tym idzie 30min bez żadnej przerwy :)

Poniedziałej i środę mam na siłowni zaplanowaną, bo z racji dzieciaczków i różnych godzin pracy męża nie mogę sobie pozwolić na wcześniejsze wyjścia niż w okolicach 5 rano albo 8 wieczorem a to ograniacza teren biegowy jesienią i zimą.. a w sobotę i niedzielę o poranku na rolki dopóki jest sucho a popołudnia do parku :) póżniej będę musiała przećwiczyć bieganie o 5rano ale jakoś nie widzę siebie jak wstaję, biegnę, wracam, śniadanie, prysznic, ogarnąć chłopaków i wyszykować się do pracy.. jakieś to mało realne ale przecież chcę nauczyć się biegać to może i nauczę się wstawać o 5 :)

:o)

jak zacząć biegać.. hmmm..

bieganie postanowiłam zacząć 1 września 2012 :) zawsze to łatwiej od pierwszego ;p

o właśnie - jak zacząć biegać?
najpierw myślałam, że wystarczy ubrać koszulkę, ewentualnie bluzę, spodnie, które noszę na siłownię czy na kravkę a do tego buty sportowe. lubię być przygotowana, więc najpierw znalazłam kilka stron jak zacząć biegać i jakie było moje zdziwienie jak przeczytałam, że każda z wymienionych przeze mnie rzeczy musi oddychać.. pomijając, że nie wiem czy ja zdołam oddychać podczas tego biegania to rzeczy, które mam na sobie muszą oddychać koniecznie.. no dobra! niech będzie.. spodnie zakupiłam jeszcze będąc w ciąży z drugim synkiem i podobno one oddychają i jednocześnie pot odprowadzają (gdzie to w to już nie wnikam) ale co z innymi częściami mojego biegowego stroju.. no cóż chyba trzeba coś kupić :( zacznę od koszulki, skarpetek i bluzy.. bo nawet jak przestanę biegać to mogę na spacer z dziećkami ubrać :) co do butów, a to podobno najważniejsza z rzeczy do biegania to wstrzymam się i na razie moje czarniaste easy tony pozajeżdżam na polbruku pod domem i parkowej ścieżce w parku piastowskim a niech też mają coś z życia a nie tylko bieżnia na siłowni i kravka na sali treningowej.. buty to najważniejsza z rzeczy do biegania ale i najdroższa i niestety jeżeli bieganie nie zostanie moją miłością do wiosny to przy najmniej nie wydam na wiosnę pieniędzy na buty ale jeśli zakocham się w bieganiu biegając z moich easy tonach, które są chyba do tego średnio przystosowane to będę miała piękne nowe i na bank kolorowe buty do biegania na wiosnę :)))

czas zacząć :)

czas zacząć prowadzić taki trochę dziennik swoich aktywności. może to mnie zmobilizuje do systematyczności.. kto wie! :)